środa, 8 czerwca 2016

Książka. "Pani Bovary" G. Flaubert

Jest na liście BBC. I znów (jak większość zresztą) słusznie. Wg mnie każda kobieta ma coś z pani Bovary. Tylko nie każda się przyznaje. I dobrze, bo gdyby każda kobieta postepowała jak ona, czyli ulegając wszystkim swoim przyziemnym pragnieniom, byłoby pewnie źle. A na pewno nudno.
Bo każda kobieta, która pomyślałaby o tym, jaki jej facet jest nudny i nieciekawy, brałaby kochanka/-ków. Brałaby też pożyczki w sekrecie przed mężem, żeby kupować i kupować, bo przecież musi mieć ładny dom, twarz i ubrania. Przed światem udawałaby wielką damę, mądrą, roztropną i wykwintną. I udawałaby przed samą sobą szczęśliwą. I w tym całym udawaniu, emfazie i pozach, traciłaby sens życia. A na koniec przyszłoby zdziwienie - jak to? To nie o to chodziło? Czemu nie czuję się spełniona?
Piekny portret psychologiczny kobiety. I to napisany przez mężczyznę.
Przypomina mi trochę "Targowisko Próżności" które teraz czytam.

Półki: bbc, o kobietach, próżność, dawne czasy, klasyka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz