wtorek, 28 czerwca 2016

"Podpalaczka" S. King

- Hej, co dzisiaj?
- King. Podpalaczka
- I jak? Kingowy?
- Nie. Niestety. Nie ma tego klimatu. W zasadzie jest mocno taka sobie.
- Dlaczego?
- No bo słuchaj. To jest o podpalaczce, czyli dziewczynce która ma zdolność podpalania. W książce podpala dwa razy (albo trzy, ale nie liczę kontrolowanych przypadków). I tyle. No więc wiesz.
- Tyle? A to, co Kingowi najlepiej wychodzi, czyli budowanie oryginalnych postaci?
- Tutaj mu nie poszło. Nikogo nie pamiętam. A raczej żadna nie wywoływała u mnie wielkich emocji, takie płytkie te osoby.
- Czyli totalnie zła?
- Nie no, totalnie to nie. Dla fanów Kinga polecam. Zresztą ja sama nią jestem, mimo że zawsze się czepiam prawie każdej jego książki. Ale przeczytam wszystkie.
I jeszcze jak ktoś chce na szybko coś. Zawsze to lepsze niż jakieś romansidło.
- I przy tym zostańmy!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz