Tytuł: Opactwo Northanger
Autor: Jane Austen
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2014
Stron: 240
Inne: seria Angielski Ogród
Kupiłam tę książkę w Biedronce. Lubię tam kupować książki, bo mają całkiem niezły wybór i dobre ceny. Przy Opactwie... skusiła mnie cena, autorka (bo lubię powieści Jane Austen) i okładka. Piękna, prawda? Bardzo pasuje do czasu trwania powieści - Anglia, świeże kwiaty, piękne suknie, kariolki, powozy, bale. Choć jeśli chodzi o treść, to bardziej na okładkę pasowałaby twarz kobiety z przymrużonym okiem.
Jest satyrą na powieści gotyckie. To znajdziecie w każdej recenzji. W praktyce oznacza to, że
autorka wyśmiewa styl pisania ówczesnych pisarek, opisując Katarzynę, która zaczytana w powieściach gotyckich styka się ze zwyczajnym życiem.
Wyszło lekko, zabawnie i przyjemnie. I prawdziwie, bo pani Austen śmieje się również z fałszu ludzi hołdującym tamtejszym sztucznym obyczajom. Parodiuje powieści "z dreszczykiem", ale nie wyśmiewa ludzi, którzy je czytają. Wręcz przeciwnie! Z pobłażaniem patrzy na tych, którzy czytając, zapierają się, bo tego wymaga etykieta i ogólnie pojęte towarzystwo. Są też inne przykłady pokazywania obłudy i gry pozorów ale po nie zapraszam do książki ;)
Opactwo bardzo przypomina mi Targowisko próżności (klik klik). I czasy, i siłą rzeczy język, i przede wszystkim tematyka się pokrywają. Ale o tym temacie mogłabym czytać cały czas, bo (niestety) tematyka jest nadal aktualna. Nadal są ludzie, którzy dla zasady, albo żeby lepiej wyjść w oczach innych, udają, kłamią i wyolbrzymiają.
Plusem jest też styl. Bo autorka z dystansem opisuje otaczający świat, choć niektóre wnioski są gorzkie. Język oczywiście też zasługuje na wzmiankę, bo jest piękny i bogaty, ale nie przytłacza i nie utrudnia czytania i zrozumienia.
Czyli polecam :) A, i uwielbiam ten cytat z tytułu posta. Idealnie odzwierciedla naturę polityków, demagogów i innych gaduł :D
Kupiłam tę książkę w Biedronce. Lubię tam kupować książki, bo mają całkiem niezły wybór i dobre ceny. Przy Opactwie... skusiła mnie cena, autorka (bo lubię powieści Jane Austen) i okładka. Piękna, prawda? Bardzo pasuje do czasu trwania powieści - Anglia, świeże kwiaty, piękne suknie, kariolki, powozy, bale. Choć jeśli chodzi o treść, to bardziej na okładkę pasowałaby twarz kobiety z przymrużonym okiem.
Jest satyrą na powieści gotyckie. To znajdziecie w każdej recenzji. W praktyce oznacza to, że
autorka wyśmiewa styl pisania ówczesnych pisarek, opisując Katarzynę, która zaczytana w powieściach gotyckich styka się ze zwyczajnym życiem.
Wyszło lekko, zabawnie i przyjemnie. I prawdziwie, bo pani Austen śmieje się również z fałszu ludzi hołdującym tamtejszym sztucznym obyczajom. Parodiuje powieści "z dreszczykiem", ale nie wyśmiewa ludzi, którzy je czytają. Wręcz przeciwnie! Z pobłażaniem patrzy na tych, którzy czytając, zapierają się, bo tego wymaga etykieta i ogólnie pojęte towarzystwo. Są też inne przykłady pokazywania obłudy i gry pozorów ale po nie zapraszam do książki ;)
Opactwo bardzo przypomina mi Targowisko próżności (klik klik). I czasy, i siłą rzeczy język, i przede wszystkim tematyka się pokrywają. Ale o tym temacie mogłabym czytać cały czas, bo (niestety) tematyka jest nadal aktualna. Nadal są ludzie, którzy dla zasady, albo żeby lepiej wyjść w oczach innych, udają, kłamią i wyolbrzymiają.
Plusem jest też styl. Bo autorka z dystansem opisuje otaczający świat, choć niektóre wnioski są gorzkie. Język oczywiście też zasługuje na wzmiankę, bo jest piękny i bogaty, ale nie przytłacza i nie utrudnia czytania i zrozumienia.
Czyli polecam :) A, i uwielbiam ten cytat z tytułu posta. Idealnie odzwierciedla naturę polityków, demagogów i innych gaduł :D
![]() |
| Z nieodłączną kawą. I zakładką od tojkoo |


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz